Ocet z płatków róży z lawendą
– Arystokratyczny duet dla zdrowia i urody
Czasami natura tworzy pary idealne. W mojej pracowni takim duetem stała się dostojna róża i skromna, ale potężna lawenda. Ocet z płatków róży z lawendą to wynik mojej fascynacji starymi recepturami, gdzie jedzenie było jednocześnie lekarstwem i kosmetykiem.
Bazą jest tutaj to, co w ogrodzie najszlachetniejsze. Płatki róży zbieram w pełni rozkwitu, kiedy ich zapach jest wręcz odurzający, a lawendę ścinam, gdy fioletowe kłosy są pełne olejków eterycznych. Całość poddaję powolnej, naturalnej fermentacji. Nie poganiam jej. Dlatego w butelce, którą otrzymujesz, tętni życie – dzikie kultury bakterii, enzymy i esencja lata, bez grama chemicznych „ulepszaczy”.
Co kryje w sobie ta różano-lawendowa mikstura?
Ten ocet to coś więcej niż zwykły dodatek do sałatek. To Twoja codzienna dawka zdrowia. Sięgam po sprawdzoną moc róży. Łączę ją z ukojeniem lawendy. Tak powstaje eliksir, który dba o Twój organizm na wielu poziomach.
Dlaczego warto mieć go w swojej apteczce i kosmetyczce?
-
Wsparcie trawienia: podobnie jak czysty ocet różany, ten blend doskonale zakwasza żołądek, pomagając uporać się ze zgagą i refluksem (paradoksalnie, często wynikają one z niedokwaszenia!).
-
Ratunek dla cery naczynkowej: róża słynie z uszczelniania naczyń krwionośnych i łagodzenia rumienia. To naturalny sprzymierzeniec w walce z „pajączkami”.
-
Moc antyoksydantów: płatki róży to bogactwo witaminy C i flawonoidów, które hamują procesy starzenia.
-
Lawendowe wyciszenie: dodatek lawendy sprawia, że ocet działa łagodząco na układ nerwowy. Pomaga się zrelaksować po ciężkim dniu i ułatwia zasypianie.
To kompozycja, która dba o Ciebie holistycznie – od żołądka, przez skórę, aż po spokojną głowę.
Jak stosować? (Nie tylko do picia!)
Uniwersalność tego produktu zawsze mnie zachwyca. Możesz go używać na wiele sposobów, w zależności od tego, czego akurat potrzebuje Twoje ciało.
Wewnętrznie (dla zdrowia): Pij go w formie „power drinka”.
- Na początek wymieszaj 1-2 łyżki octu w szklance wody.
- Jeśli lubisz słodsze nuty, dodaj kroplę miodu dla smaku (choć muszę przyznać, że różany aromat sam w sobie jest pyszny!).
- Tak przygotowany napój pij 15 minut przed posiłkiem, aby skutecznie wspomóc trawienie.
Zewnętrznie (dla urody – mój ulubiony sposób):
- Jako tonik: wystarczy, że rozcieńczysz ocet z wodą (proporcja: 1:2), a następnie będziesz przemywać twarz rano i wieczorem. Dzięki temu skóra odzyskuje właściwe pH, staje się promienna, a przy tym pory są mniej widoczne.
- Jako płukanka: po myciu włosów polej je wodą z octem (3 łyżki octu na pół litra wody). Efekt tafli i łatwe rozczesywanie masz gwarantowane!
- Na ukąszenia: dzięki lawendzie, kropla octu wtarta w miejsce po ukąszeniu komara szybko łagodzi swędzenie, przynosząc natychmiastową ulgę.
Ważne wskazówki i przechowywanie
Pamiętaj, że to ocet żywy. Nie pasteryzuję go, nie filtruję na siłę. Na dnie może pojawić się osad, a na górze „korek” (matka octowa) – nie bój się ich! To dowód na to, że produkt jest najwyższej jakości i wciąż pracuje.
Przechowuj butelkę w chłodnym, ciemnym miejscu (spiżarnia, szafka). Mój sprawdzony patent? Jeśli stoi w jasnej kuchni, załóż na butelkę… skarpetkę (tak, taką zwykłą, bawełnianą!). Chroni przed światłem, a ocet zachowuje swój piękny, rubinowy kolor na dłużej.
Odkryj więcej dla Twojego zdrowia i urody
Jeśli pokochałaś ten duet, z pewnością polubisz też inne skarby z mojej pracowni:

